Interpelacja w sprawie obowiązku zarejestrowania działalności gospodarczej przez rolnika sprzedającego niewielkie ilości własnych produktów rolnych
W ostatnich dniach w Augustowie w woj. podlaskim miałem okazję zapoznać się ze sprawą, która budzi kontrowersje w odczuciu społecznym i jest przedmiotem zainteresowania regionalnych mediów. Otóż pewna mieszkanka podaugustowskiej wsi Żarnowo III, Teresa M. (ze względu na ochronę danych osobowych ograniczę się do inicjału nazwiska) została zatrzymana na augustowskiej targowicy za to, że handlowała produktami spożywczymi pochodzenia rolnego, takimi jak śmietana, ser, jajka, wytworzonymi we własnym gospodarstwie rolnym. Zażądano od kobiety dowodu zgłoszenia Powiatowemu Lekarzowi Weterynarii faktu zarejestrowania działalności gospodarczej. Wytknięto jej, że handluje produktami spożywczymi ˝niewiadomego pochodzenia˝. Kobieta zarejestrowanej działalności nie miała, bo nawet nie miała pojęcia, iż takie są wymagania. Zastrzegła jednak, że nie ma zamiaru w przyszłości rejestrować działalności gospodarczej dla sprzedania kilku jaj, niewielkiej ilości sera czy kilku litrów śmietany lub mleka - raz w tygodniu na targu miejskim. Uznała bowiem, że nie musi rejestrować działalności gospodarczej, skoro ma gospodarstwo rolne. Za brak wymaganych dokumentów postanowiono mieszkance wymierzyć karę grzywny. Tej jednak kobieta nie opłaciła, tym samym godząc się na skierowanie sprawy do sądu. Sprawę tę ma rozpatrzyć Sąd Rejonowy w Augustowie. Kobieta nadal nie zamierza rejestrować działalności, uważając, że nic złego nie robi, bo postępuje tak od wielu lat i nie tylko ona jedna, ale wielu rolników. Z wypowiedzi prasowych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości wynika, że ich sympatia jest po stronie tej kobiety, ale czują się związani prawem - być może prawem nieżyciowym, niedostosowanym do takich przypadków, gdy rolnik niewielkie ilości swych produktów zechce sprzedać. Taki był przecież wielowiekowy zwyczaj. Augustów należy do wielkiej liczby polskich miast, w których od dziesiątek lub setek lat mieszkańcy sprzedają na targach swe produkty. Temat może jest pozornie drobny, ale dotkliwy dla wielu ludzi próbujących sprzedać produkty swej ciężkiej pracy. Być może temat ten wymaga uzgodnień międzyresortowych, jednak decyduję się skierować go do Pana Ministra, uprzejmie prosząc o odpowiedź na następujące pytania: 1. Jakie wymogi stawiane są rolnikom przy sprzedaży wytwarzanych przez nich produktów rolnych? Jakie przepisy to regulują? 2. Czy Ministerstwo rozważa zmianę przepisów, by zezwolić rolnikom na sprzedaż niewielkich ilości produktów wytworzonych w ich własnym gospodarstwie? 3. W wypadku utrzymania istniejących przepisów (jakie racje miałyby za tym przemawiać?) czy Ministerstwo przewiduje akcję informacyjną na temat obowiązujących rygorów prawnych w ww. przedmiocie? Obecnie jest tak, iż handlujący rolnicy nie mają świadomości popełnienia jakiegokolwiek wykroczenia, skoro nie robią nic innego, jak robiono przez wiele lat, a nawet wieków, do tej pory? Z poważaniem Poseł Roman Czepe Łapy, dnia 27 grudnia 2005 r.
- Interpelacja w sprawie zapewnienia jednostkom samorządu terytorialnego środków finansowych na realizację znowelizowanej Karty nauczyciela
- Interpelacja w sprawie zaliczania nauki w szkole zawodowej do stażu pracy
- Interpelacja w sprawie zapowiedzianego przez ministra edukacji narodowej rozporządzenia o amnestii maturalnej w 2006 r.
- Interpelacja w sprawie przejścia do drugiego etapu stowarzyszenia ze Wspólnotami Europejskimi
- Interpelacja w sprawie restrukturyzacji jednostek rakietowej obrony przeciwlotniczej